Archives

niemiecki klient
Niemiecki w biznesie

Niemiecki klient – jak zdobyć jego serce

Niemiecki rynek zbytu budzi nieustające zainteresowanie polskich małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Większość istniejących polskich firm produkcyjnych i handlowych miała styczność z niemieckim kontrahentem, w celu pozyskania go do grona stałych odbiorców. Również polscy allegrowicze zachęceni efektywnym zbytem na rynku lokalnym szukają nowych możliwości u zachodniego sąsiada chociażby na niemieckim ebayu.

Zachowania niemieckiego klienta

Około 83% niemieckich klientów rzetelnie przygotowuje się przed dokonaniem zakupu. Konsumenci czytają informacje o produkcie, studiują komentarze innych klientów, porównują ceny, porównują ten sam produkt u różnych producentów, a także zasięgają opinii przyjaciół i bliskich. Już kilka negatywnych komentarzy pozostawionych w internecie może odstraszyć niemieckiego klienta na zawsze.

Niemiecki klient – najtrudniejszy klient świata
Na podstawie badań konsumentów przeprowadzonych w 33 krajach przez największą firmę konsultingową na świecie – Accenture*, stwierdzono, że niemiecki klient ma najwyższe oczekiwania ze wszystkich badanych klientów.

Do najważniejszych czynników wpływających na satysfakcję niemieckiego klienta należy między innymi:

  • szybkie i proste dokonywanie zakupu i płatności. Skomplikowane procedury odstraszają potencjalnego nabywcę. Sprawność i efektywność zakupów i płatności jest warunkiem koniecznym w handlu
  • Rzetelność, wiarygodność i zaufanie to kolejne czynniki, które wpływają na poziom zadowolenia klienta. Raz złamana obietnica lub niekompetentny personel mogą położyć kres dalszej współpracy
  • wysoka jakoś produktu/usługi to dla Niemców czynnik nadal ważniejszy od ceny

Na co Niemiec najczęściej narzeka

Według badań Accenture najczęstszą bolączką niemieckiego konsumenta są fałszywe obietnice producentów, sugestie reklamowe wprowadzające klienta w błąd. Brakująca ochrona danych osobowych i niewykwalifikowany personel.

Jak go zdobyć i zatrzymać jak najdłużej

Niemiecki klient ma olbrzymie oczekiwania odnośnie jakości usługi i produktu, szybkiej i kompetentnej obsługi oraz wygodnej metody płatności. Bardzo łatwo go stracić i trudno pozyskać z powrotem.

Najważniejszym czynnikiem decydującym o dalszej współpracy będzie szeroko pojęty serwis klienta.

Wychodząc z założenia, że posiadamy wysokiej jakości, cenowo konkurencyjny produkt lub usługę, który zdołał dzięki reklamie w internecie, opiniom na forach, czy poleceniom znajomych przyciągnąć jego uwagę musimy w kolejnym kroku skoncentrować się na eksperckiej obsłudze.

Każde zapytanie klienta należy traktować poważnie i priorytetowo, ponieważ niemiecki klient uwielbia być w centrum zainteresowania. Słuchajmy jego zapytań tak samo uważnie jak i opowieści o doświadczeniach z innym producentem bądź usługodawcą.

W sytuacjach kryzysowych jak np. awaria urządzenia, problemy lub błędy w dostawie musimy reagować natychmiastowo. Oszczędźmy sobie pisania utartych frazesów typu: za utrudnienia przepraszamy. Wymagającego klienta należy potraktować jednostkowo, okazując mu autentyczne wsparcie, proponując satysfakcjonujące go rozwiązanie problemu.

Niemcy uwielbiają pisać długie maile czy listy skarg i zażaleń, w których znajdziemy szczegółowo opisane zajście zdarzenia, czy wyliczone błędy któregoś z obsługujących go pracowników. To właśnie w takich momentach mamy szansę wykazać się jako lojalny partner handlowy. Niemiecki klient nie oczekuje od nas niestworzonego. Jeżeli po rozwiązaniu reklamacji czy awarii, zwolnimy go z opłaty za koszty przesyłki, bądź obdarujemy firmowymi gadżetami będzie zupełnie usatysfakcjonowany i da nam kolejną szansę a przecież o to w naszych biznesach nam chodzi!

  *https://www.accenture.com/de-de/company-newsroom-germany-consumers-extremely-demanding
rozmowa kwalifikacyjna po niemiecku
Niemiecki w biznesie

Pytania na rozmowie kwalifikacyjnej po niemiecku

Skoro trafiliście tutaj znaczy, że przed wami kolejny etap pogłębiania nauki języka niemieckiego, tym razem w aspekcie przyszłej kariery. Rozmowa kwalifikacyjna po niemiecku może być dużym wyzwaniem dla wielu z was. Sam fakt, że poszukujecie informacji na jej temat, że macie zamiar odpowiednio się przygotować świadczy o waszym zaangażowaniu i na pewno zostanie docenione i zauważone przez rekruterów.

Rozmowa kwalifikacyjna po niemiecku niewiele różni się od rozmowy kwalifikacyjnej  w języku polskim. W obu przypadkach rekruterzy będą obserwować jak radzicie sobie w stresującej sytuacji - jaką dla większości jest rozmowa o pracę. Będą oceniać spójność wypowiedzi z informacjami przedstawionymi w życiorysie i ewentualnie dopytywać o przerwy w zatrudnieniu czy nauce, bądź o krótkie okresy zatrudnienia i częstą zmianę pracodawców. Jeżeli tak właśnie wygląda wasz życiorys- nie martwcie się. Średni okres zatrudnienia w dużych korporacjach u osób poniżej 30tego roku życia wynosi 1,5 roku. Macie spory atut w rękawie - władacie językiem obcym. O zaletach jakie to za sobą niesie pisałam tutaj. Skoro zostaliście zaproszeni na rozmowę świadczy to o tym, że w waszym życiorysie dostrzeżono potencjał na przyszłego pracownika danej firmy. Na rozmowie osobistej dostajecie szansę aby potwierdzić słuszny i trafny wybór rekrutera. Do rozmowy kwalifikacyjnej w języku obcym warto przygotować się na tyle solidnie aby w jej trakcie nie przejmować się gramatyką czy składnią, a skupić raczej na treści wypowiedzi i informacjach jakie chcecie przekazać. Weźcie więc kartkę i długopis i rozpiszcie odpowiedzi na typowe pytania, które na pewno padną podczas rozmowy. Niech wasze zdania będą raczej krótkie ale konkretnie. Formułujcie je tak aby nie utrudniać sobie komunikacji. Podaję wam parę przykładów, które możecie zmodyfikować i dopasować do swoich potrzeb. Jeżeli będziecie mieli problemy ze sformułowaniem jakiejś myśli zadajcie pytanie w komentarzu. Rozmowa kwalifikacyjna po niemiecku - najczęstsze pytania

das Bewerbungsgespräch

Erzählen Sie doch mal was von sich.
Ich heiße Matthias, bin 28 Jahre alt und komme ursprünglich aus xyz. Ich habe an der Universität xyz Informatik studiert. Seit 3 Jahren wohne und arbeite ich in xyz. Die letzten 2 Jahre habe ich für die Firma xyz gearbeitet. Ich war dort für ... verantwortlich.
Woher kennen Sie unsere Firma?
Ich habe von Ihrem Unternehmen, Ihrer Firma aus dem Internet erfahren. Ich habe von Ihnen in einer Fachzeitschrift gelesen. Jemand hat mir über Ihr Unternehmen erzählt. Ich habe die Firma öfters im Fernsehen gesehen. Ich kenne das Unternehmen aus der Werbung.
Warum haben Sie sich bei uns beworben?
Ich suche schon länger eine Stelle, in der genau diese Kenntnisse und Erfahrungen gefragt sind. Ich möchte für ein Konzern arbeiten. Ich würde gerne für ein kleines Familienunternehmen arbeiten. Ich verfüge über die gewünschten Erfahrungen und würde sie gerne in Ihrem Unternehmen einsetzen.
Mit welchen Programmen/Tools haben Sie bisher gearbeitet?
Ich habe mit SAP, ERP, Comarch, usw. gearbeitet. Ich habe 2 jährige Erfahrung in Microsoft Office. Ich habe hauptsächlich mit Powerpoint, Excel gearbeitet.
Was hat Ihnen in Ihrem vorherigen Job nicht gefallen? Warum wollen Sie wechseln?
Leider musste ich sehr viele Überstunden machen. Leider musste ich auch an Wochenenden arbeiten. Ich fand keine neue Herausforderung mehr. Ich suche derzeit eine Stelle mit mehr Verantwortung und neuen Aufgaben, bei denen ich mein Potenzial besser einsetzen kann.
Wären Sie bereit für den Job umzuziehen?
Ja selbstverständlich, deswegen bin ich hier.
Warum sind Sie der perfekte Kandidat für den Job? Warum möchten Sie diesen Job?
Ich verfüge über die erforderlichen Qualifikationen, habe die gewünschte Erfahrung. Ich bin Spezialist im Bereich xyz. Diese Stelle, das Unternehmen entspricht meinen Vorstellungen. Ich wollte schon immer für Sie arbeiten und mich für Ihr Unternehmen einsetzen.
Was sind Ihre Stärken und Schwächen?
Ich lerne schnell, kann mich gut selbst motivieren. Ich kann gut mit Stress umgehen. Ich arbeite gerne unter Druck. Ich kann auch meine Kollegen motivieren. Ich habe Probleme, wenn ich vor größerem Publikum sprechen muss. Ich würde gerne besser Englisch sprechen. Ich habe geringe Praxiserfahrung in Powerpoint Präsentationen.
Was war Ihr größter Fehler? Was haben Sie aus diesem gelernt?
Ich konnte an einer Weltreise teilnehmen und habe nein gesagt. Ich habe daraus gelernt, dass manche Sachen nur einmal im Leben passieren.
Wo sehen Sie sich selbst in fünf Jahren?
Mein Ziel ist es in fünf Jahren ein Team zu leiten. Mein Ziel ist es in 5 Jahren mein Spezialistenwissen an neue Kollegen weiterzugeben. Ich möchte in einem Unternehmen arbeiten, in dem ich langfristig eine Karriere aufbauen kann.
Haben Sie noch weitere Fragen?
Welche Herausforderungen erwarten mich in den ersten zwei Monaten? Wie viele Personen arbeiten in Ihrem Team? Wo ist das Büro? Was erwarten Sie von neuen Angestellten? Muss man in dieser Position viel reisen?
Honig im Kopf
Das Café Blog

Honig im Kopf: film, który warto obejrzeć

Czy można w wesoły, humorystyczny sposób opowiadać o rzeczach dramatycznych i trudnych, nie umniejszając ich znaczenia i nie spłycając cierpienia ludzi nimi dotkniętych? Czy można śmiać się z dziadka, który myli lodówkę z toaletą i sika do salaterki zamiast do muszli? Można. Til Schweiger dowiódł tego w swoim filmie Honig im Kopf (eng. Head full of Honey), w którym otwarcie i z całą swoją brutalnością przedstawił problem starczej demencji i choroby alzheimera. Gdzie jest polski tytuł? O dziwo nie ma. Buszując po sieci znalazłam tylko niemiecki oryginał i angielski odpowiednik - Head full of Honey. Miód w głowie to dosłowne tłumaczenie tytułu niemieckiego lub głowa pełna miodu - tłumaczenie jego angielskiego odpowiednika. W filmie mowa jest o miodzie w głowie dziadka Amandusa, który ze względu na postępującą chorobę alzheimera wymaga codziennej opieki i nie może mieszkać sam. Choroba dziadka dochodzi wyraźnie do głosu podczas kiedy wygłasza mowę pożegnalną na pogrzebie swojej żony, babci Tildy - Margarete. To właśnie w tym momencie rodzina zostaje skonfrontowana z  faktycznym stanem zdrowia psychicznego Amandusa, który w swojej wypowiedzi ucieka się do wspomnień o babci piersiach i rodzajach ciast, które chętnie jada. Amandus  zostaje zabrany do domu rodzinnego swojego syna Niko, który mieszka z żoną Sarahą i córką Tildą. To tutaj dochodzi do dramatycznych eskalacji skutków choroby dziadka, które zmuszają rodzinę do poszukiwania dla Amandusa profesjonalnej opieki w domu starców. Podróż do dawnych wspomnień Główna bohaterka filmu, 11-letnia wnuczka Tilda nie zgadza się na przeniesienie dziadka do domu opieki i porywa go w podróż jego wspomnień. Oboje udają się w kierunku Wenecji, w której dziadek z babcią spędzili miesiąc miodowy. W tę samą podróż zostają zabrani widzowie i mimo iż momentami podróż ta się wydłuża i ciągnie, większość chętnie pozostaje przed ekranem i przeżywa wspólnie z Amandusem i Tildą ich przewrotne i niespodziewane przygody. Film balsamem dla rodzin dotkniętych chorobą Til Schweiger nie upiększa choroby alzheimera. Pokazuje zmagania członków rodziny z chorym dziadkiem. Pokazuje nieumiejętność szczerej rozmowy na ten temat, początkowe minimalizowanie problemu, spychanie odpowiedzialności z jednej osoby na drugą, naukę obcowania z chorym metodą prób i błędów. Najodważniejszą postawą wykazuje się najmłodsza w rodzinie Tilda, która z nieustającą cierpliwością troszczy się o dziadka i stara się mu umilić czas, którego za chwilę i tak nie będzie pamiętał. Widzimy tych oboje w przepięknej scenerii włoskich landszaftów, śpiących w dworcowej toalecie, czy podróżujących między zwierzętami. Ta różnorodność miejsc, często komiczne sytuacje sprawiają, że ponad dwugodzinny Honig im Kopf nie męczy. Mnie film ten porwał swoją wartkością, obrazami, muzyką, pięknym przedstawieniem uczuć wnuczki do dziadka - przez chwilę poczułam się nawet złą wnuczką i zapragnęłam odwiedzić swojego jedynego jaki mi pozostał dziadka. Zamierzam obejrzeć Honig im Kopf po raz kolejny podczas rodzinnego wieczoru. Polecam każdemu, a szczególnie osobom, które mają styczność z chorobą alzheimera lub starczą demencją. Jestem ciekawa, kto z was ten film oglądał i jakie mieliście wrażenia?   Źródło zdjęcia tytułowego: kino.de  
znajomość języków obcych
Das Café Blog

Znajomość języków obcych, a praca

Przeglądając jeden z portali z ofertami pracy stwierdziłam, że znajomość języków obcych, a w szczególności znajomość języka angielskiego potrzebna jest już w pierwszym etapie poszukiwań. Bez znajomości podstawowych pojęć typu: sales, developer, team, network, accountant trudno byłoby stwierdzić, czy opublikowane ogłoszenie może nas w ogóle zainteresować.

Wielu pracodawców oczekuje dobrej lub bardzo dobrej znajomości języka obcego. Pojawiają się oferty, gdzie znajomość języka obcego w mowie i piśmie musi być na tyle dobra, aby umożliwiała swobodną komunikację i prowadzenie korespondencji e-mailowej lub takie, w których znajomość języka będzie dodatkowym atutem. Biorąc pod uwagę fakt, że wiele jak nie większość dużych firm i koncernów ma udziały zagraniczne lub współpracują z zagranicznym kontrahentem, wymagania językowe są jak najbardziej uzasadnione. Mam wrażenie, że władanie językiem obcym (poza oczywiście wymaganą specjalizacją zawodową) ma kluczowe znaczenie w poszukiwaniu pracy. Jak ocenić poziom biegłości językowej Jednym ze sposobów na określenie umiejętności językowych w mówieniu, słuchaniu, czytaniu i pisaniu jest klasyfikacja przyjęta przez Radę Europy, na którą składa się 6 poziomów. Pewnie spotkaliście się już z określeniem znajomości językowych opatrzonych wielką literą oraz cyfrą, np. A1, B2, C1. Poziom początkujący  to A1 i A2. Osoby z podstawową znajomością języka powinny potrafić się przedstawić, opowiedzieć w prostych zdaniach o sobie, swojej rodzinie, czy sytuacji mieszkaniowej. Na poziomie podstawowym rozumiemy i potrafimy odpowiedzieć na proste pytania związane z życiem codziennym. B1 i B2 to poziom średnio zaawansowany. Biegłość językowa B1 wymaga od nas umiejętności opisywania różnych zdarzeń, sytuacji, planów związanych z pracą, szkołą, życiem rodzinnym, czasem wolnym. B2 to poziom maturalny. Na tym etapie zaawansowania jesteśmy w stanie zająć głoś w dyskusji, przedstawić i obronić swoje stanowisko, przeczytać artykuł z gazety i opowiedzieć o nim. C1 i C2 poziom zaawansowany i poziom mistrzowski bliski osobie mówiącej w języku ojczystym. Na tym poziomie jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkie rodzaje tekstów i wypowiedzi. Potrafimy przekazać swoją wiedzę w języku obcym. Wychwycić niuanse i zabarwienia językowe. Potrafimy spontanicznie reagować na każdą sytuację językową. Osoby, które uczą się języków obcych wiedzą, że trudno jednoznacznie ocenić swój poziom, ponieważ często zdarza się, że jedne kompetencje językowe mamy bardziej rozwinięte niż inne. Wiele osób więcej rozumie ze słuchu niż jest w stanie powiedzieć. Jest to naturalny proces nauki języka i śmiało możemy się do tego przyznać, że o ile jesteśmy ekspertem np. w tekście czytanym, bo nauczyliśmy się tego na studiach, o tyle gorzej idzie nam np. z prowadzeniem dyskusji. W Curriculum Vitae Europass  mamy możliwość oceny znajomości języków obcych właśnie w taki sposób. Tutaj oceniamy z osobna nasz poziom rozumienia w czytaniu i słuchaniu, w porozumiewaniu i samodzielnym wypowiadaniu się oraz w pisaniu. Zobaczcie: znajomość języków obcych
Zobacz również: Czy język niemiecki jest trudny?
Język obcy na rozmowie o pracę Rozmów kwalifikacyjnych mam już paręnaście za sobą i z doświadczenia stwierdzam, że nie taki ten test straszny, któremu poddadzą nas rekruterzy sprawdzający znajomość języków obcych. Przeważnie pytanie o zmianę języka następuje w momencie, kiedy już zdążyliśmy się rozluźnić i z większą śmiałością opowiadamy o sobie i swoich dokonaniach. Wtedy osoba rekrutująca, bądź pracownik specjalnie ściągnięty na tę okazję stwierdza:
let's switch into english. So tell me something about yourself
I tutaj macie swoje pięć minut. Jeżeli dobrze w tym momencie i udowodnicie swoją wypowiedzią, że wiedzę językową faktycznie jakąś macie, kolejne pytania będą wam odpuszczone. Jeżeli zaczniecie dukać, czerwienić się, szukać słówek uprzejmy rekruter, bądź wasz ewentualnie przyszły kolega zada pytania pomocnicze, które pozwolą wam wskoczyć na właściwe tory. Polecam aby pytań tych słuchać uważnie, bo przeważnie na podstawie samego pytania można już ułożyć odpowiedź. Kolejnym testem sprawdzających poziom wiedzy językowej z jakim ja się spotkałam, jest test elektroniczny. Po rozmowie kwalifikacyjnej zostaniemy poproszeni do komputera, gdzie przygotowany będzie test, którego poziom trudności wzrasta z pytania na pytanie. Testy takie trwają około 30 minut. Znajomość języków obcych w praktyce Na każdej dotychczasowej rozmowie o pracę miałam test ustny, bądź pisemny z języka angielskiego, mimo iż język ten nie był wymagany na stanowisku, o które się ubiegałam. Testy te zdawałam na początku jako tako, później trochę lepiej, bo wiedziałam jak się na nie przygotować. Ku mojemu niezadowoleniu z języka angielskiego korzystałam w pracy rzadko, wręcz sporadycznie. Kiedy czytam ogłoszenia o pracę dzisiaj i widzę, że w przypadku 95% stanowisk język angielski jest wymagany, uśmiecham się tylko, bo wiem, że jest to po prostu często powtarzany frazes. Język ten jest wymagany, ale głównie na rozmowie kwalifikacyjnej. Co jednak zrobić z naszymi umiejętnościami językowymi później? Ja robię to co z każdą inną dziedziną życia na której mi zależy. Dbam o rozwój sama poza godzinami pracy. Bo nawet kiedy nasze stanowisko wymaga ciągłego kontaktu z językiem i o ile nie jesteście tłumaczem, zauważycie po czasie, że poruszacie się ciągle wśród tych samych utartych zwrotów i wyrażeń, które nijak się mają z językowym rozwojem. Jedno jest pewne, żeby dostać pracę języki obce trzeba znać :)  
czytanie
Das Café Blog

Jak czytać w języku obcym?

Czytanie należy poza pisaniem, mówieniem i słuchaniem do czterech kompetencji językowych, które sprawdzane są na testach pisemnych i egzaminach ustnych z języków obcych. Umiejętność czytania i pisania należy do podstaw edukacyjnych, które warunkują dalszą naukę. Czytanie umożliwia pogłębianie wiedzy za pomocą podręczników, artykułów internetowych, słowników, leksykonów itp.

Zaczynając naukę języka obcego mamy o tyle dobrze, że naukę czytania i pisania w  języku ojczystym mamy już za sobą. Skoro umiemy więc i czytać i pisać, dlaczego pojawiają trudności, kiedy konfrontujemy swoje umiejętności z tekstem obcojęzycznym? Zanim osiągniemy umiejętność czytania ze zrozumieniem i czytania krytycznego  w języku obcym, musimy cofnąć się na chwilę do pierwszej klasy i elementarza. Nasz mózg będzie musiał przestawić się teraz ze znanych mu dotychczas połączeń znaków na zupełnie nowe.
Und ich hörte ihn "Tschüss" sagen. - I usłyszałem jak mówi: Cześć.
Na pierwszej lekcji będziemy koncentrować się przede wszystkim na technicznej stronie czytania. Interesować nas będzie jak wymówić nowe litery i sylaby, ewentualnie jak zaintonować wyraz lub zdanie. W tej pierwszej fazie czytania w języku obcym nasz mózg rejestrować będzie nowe połączenia samogłosek i spółgłosek, system w jaki składają się one w słowa i zdania. Żeby szybciej oswoić się z brzmieniem języka obcego polecam czytanie tekstów również na głos. Spróbujcie swoich sił np. z tekstem ulubionej piosenki. Odsłuchajcie utwór, przeczytajcie tekst po cichu a później na głos. W razie wątpliwości  posłuchajcie piosenki jeszcze raz. Taką metodę możecie zastosować nawet w początkowej fazie nauki. Nikt nie wymaga od Was rozumienia słowa czytanego od razu. Kolejnym krokiem w nauce czytania w języku obcym będzie poznanie i zapamiętanie znaczenia podstawowych wyrazów. Polecam zacząć od najczęściej używanych słówek. Najczęściej używane czasowniki w języku niemieckim przygotowałam dla was TUTAJ.
Ich sehe, dass du denkst Ich denke, dass du fühlst Ich fühle, dass du willst Aber ich hör dich nicht, ich
*fragment tekstu piosenki "Nur ein Wort", wykonawca: Wir sind Helden Dzięki znajomości podstawowych słówek polepszy się Wasza płynność czytania i rozumienie tekstu. Zapewniam Wam, że znacie ich o wiele więcej niż przypuszczacie. Spójrzcie na listę internacjonalizmów i przekonajcie się, jak wiele niemieckich wyrazów pisanych jest podobnie do polskich. Jeżeli posiadacie już bazowy zasób słownictwa będziecie potrafili zrozumieć kontekst czytanego tekstu, bez konieczności rozumienia każdego słowa. Od czego zacząć? Od komiksów, ulubionej powieści tym razem w języku obcym, od kolorowych magazynów, które zwykliście czytać również po polsku, od tekstów piosenek, czy nawet gazetek reklamowych. Możecie przetestować różne źródła i sprawdzić co sprawia Wam najwięcej przyjemności. Ucząc się angielskiego sięgam do książek na podstawie filmów, które obejrzałam. Bardzo dobrze czytało mi się Cztery wesela i pogrzeb, Zmierzch i książki Sophie Kinsella. Zanim zacznę czytać chcę znać zarys fabuły. Ta metoda jest dla mnie łatwa i przyjemna. Nie denerwuję się kiedy nie rozumiem poszczególnych słówek, czytam po prostu dalej i staram się zrozumieć tyle ile mogę. W przypływie większej motywacji sięgam do słownika i tłumaczę niektóre słówka. Zatrzymuję się nad jednym akapitem i rozkładam go językowo na części pierwsze. Zanim zdecydujecie się na zakup komiksów czy książek w języku niemieckim zajrzyjcie na poniższe strony i sprawdźcie, która z tych form najbardziej Wam odpowiada.
  • http://www.mycomics.de/  - komiksy po niemiecku
  • https://www.bookrix.de/books.html - darmowe e booki po niemiecku
  • http://gutenberg.spiegel.de/ - klasyka literatury światowej w języku niemieckim
  • http://www.dw.com/de/themen/s-9077 - Deutsche Welle portal internetowy prowadzony w 30 językach
Czytanie w języku obcym ma Wam sprawiać przecież przyjemność i pomagać w nauce języka. Korzyści z czytania zaobserwujecie bardzo szybko. Nagle stwierdzicie, że Wasze słownictwo jest o wiele bogatsze niż wcześniej, a zapamiętywanie słówek poprawiło się diametralnie i to bez męczącego zakuwania na pamięć. Nabierzecie językowej pewności siebie i stwierdzicie, że Wasza nauka nie poszła na marne, skoro jesteście w stanie zrozumieć czytany tekst. Nabierzecie apetytu na więcej i częściej. Nie zwlekajcie więc, tylko łapcie za jakąś książkę i udajcie się w piękną językową podróż.    
Niekończąca się historia
Das Café Blog

Niekończąca się historia

Wiecie od ilu lat uczę się języka angielskiego? Od ponad piętnastu! Czy znam ten język na tyle aby porozumieć się w podstawowych kwestiach, w sytuacjach turystycznych, w płytkim small talku - tak, z tym sobie radzę bez większego problemu. Co jednak kiedy rozmówca staje się bardziej wnikliwy i chce porozmawiać na tematy polityczne, filozoficzne czy chociażby na temat rozdania Oscarów?

Podczas ostatniej rozmowy na  temat rozdania nagród stwierdziłam, że w języku angielskim jestem w stanie powiedzieć tylko: and the winner goes to oraz Ryan Gossling is handsome. Biednie, co? Stoję więc na początku mojej kilkunastoletniej drogi nauki języka angielskiego i pytam się siebie - co dalej? Wiem, że macie podobne przemyślenia związane z nauką języka niemieckiego. Niby uczycie się  od paru lat, a wiedza Wasza jest znikoma. Słówka kiedyś zakuwane popadły w niepamięć. Brakuje Wam "języka w buzi". Spontaniczne sytuacje językowe stresują i blokują. Znam to bardzo dobrze i zdaję sobie sprawę, że jak tylko odpuszczam kontakt z językiem, zaczynam o nim po prostu zapominać. Mam na to namacalne dowody. Nauka języka to ciągły proces. Niekończąca się historia. Co może być z jednej strony piękne, z drugiej lekko frustrujące, ponieważ nie ma żadnego końca. keep on learning Jeżeli chcę aby znajomość języka pogłębiała się, to muszę się do tego niestety sama porządnie przyłożyć. Szukać sytuacji, w których mogę język ten wykorzystać. Czytać, słuchać, mówić, interesować się. Poznałam wiele metod nauki i stwierdzam, że nie ma metody na skróty. Są sposoby mniej lub bardziej przyjemne, jednak bez wysiłku własnego i czasami też ciężkiej pracy nie da się osiągnąć językowego sukcesu. Często słyszę stwierdzenie, że wystarczy mieszkać za granicą, mieć codzienny kontakt z danym językiem, żeby go opanować. To nieprawda. Należy dodać jeszcze, że przede wszystkim trzeba chcieć się go nauczyć. Trzeba zdobywać się na odwagę aby powtarzać zasłyszane zdania, wdawać się w rozmowy z autochtonami, którzy często posługują się językiem zgoła innym, niż ten przedstawiony w książkach. Co więc zrobię aby nadrobić braki w temacie Oscarowym?
  • przeczytam na ten temat artykuł z Wikipedii
  • zajrzę na bloga językowego angielska herbata
  • posłucham na YouTube wywiadu z Ryanem ;-)
  • obejrzę jeden z nagrodzonych filmów po angielsku
Plan jest bardzo ambitny, więc daję sobie na naukę dwa tygodnie. W końcu nie samym językiem angielskim Tonia żyje. W moim przypadku nauka słówek na podstawie kilku źródeł sprawdza się najlepiej. Ilekroć zobaczę, usłyszę te same słowa i wyrażenia, tyle większe są szanse, że je zapamiętam. Mam nadzieję, że w przyszłym roku okażę się ciekawszym rozmówcą, mającym więcej do powiedzenia na temat złotych statuetek, niż tylko wyraz zachwytu nad tym - jakże uroczym Ryanem.
heart-762564_640
Ciekawostki

Piosenki o miłości Liebeslieder auf Deutsch

Miesiąc luty, mimo iż chłodny i najzimniejszy ze wszystkich miesięcy kojarzy mi się bardzo ciepło. Walentynkowe szaleństwo, które ogarnia właściwie wszystkie media zaraża mnie swoim czarem i powoduje nieodpartą ochotę na piosenki o miłości. Moja lutowa play lista na youtube mówi sama za siebie.

Dla miłośników języka niemieckiego przygotowałam zestawienie niemieckich piosenek o miłości. Żeby połączyć przyjemnie z pożytecznym wybrałam dla Was ciekawe frazy i słówka z poszczególnych piosenek, które może zainspirują Was do dalszej nauki niemieckiego. Kolejność utworów jest przypadkowa, mam nadzieję, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie. Andreas Bourani - Auf anderen Wegen Andreas Bourani - Innymi drogami - piosenka o nieszczęśliwej miłości. mein Herz schlägt schneller als deins - moje serce bije szybciej niż twoje vielleicht muss es so sein - może tak musi być  Xavier Naidoo - Sag es laut https://vimeo.com/155753086 Powiedz to głośno śpiewa Xavier w swojej pięknej, romantycznej piosence. Es wird dir nichts passieren - Nic ci się nie stanie Kein Finger dich berühren -nikt ciebie nie tknie Mein Leben wird dich schützen - moje życie cię ochroni Du wirst mich nicht verlieren - nie stracisz mnie Philipp Poisel - Erkläre mir die Liebe Erkläre mir die Liebe, das Leben - wytłumacz mi miłość, życie Erzähl mir von der Liebe - opowiedz mi o miłości Ich hab sie nie gesehen - nigdy jej nie widziałem Szukacie życzeń walentynkowych po niemiecku? Zajrzyjcie tutaj Gestört aber GeiL feat. Sebastian Hämer - Ich & Du Ich und du - chilloutowa, pogodna piosenka o ja i ty :-) und alles was wir brauchen - wszystkiego czego potrzebujemy ist dieser Moment wo alles beginnt - to moment, w którym wszystko się zaczyna Mia - Hungriges Herz Hungriges Herz - głodne serce piosenkarki Mia cierpi gorzko-słodki ból. Mia ulokowała swoje uczucia, przynajmniej w tym utworze w zimnym draniu i śpiewa: Du bist eis, eiskalt. Jesteś zimny, lodowato zimny. Rosenstolz - Liebe ist alles Miłość jest wszystkim, wszystkim czego potrzebujemy. Schau mir nochmal ins Gesicht, - Spójrz mi jeszcze raz w twarz Sags mir oder sag es nicht, - i powiedz mi to, lub nie mów nic Macie swoje ulubione piosenki o miłości po niemiecku? Podzielcie się tym w komentarzach.  
pitax3
Niemiecki

Małżeństwa mogą rozliczać pity 2016 wspólnie

Małżeństwa mogą rozliczać pity 2016 wspólnie W pierwszych miesiącach 2017 roku składamy zeznania podatkowe za rok 2016. Pity 2016 możemy rozliczyć indywidualnie albo łącznie z małżonkiem. Zależy to od naszego wyboru, ale też od tego, czy spełniamy postawione przez ustawodawcę warunki do skorzystania z preferencyjnej formy rozliczenia podatkowego. Związek małżeński i wspólność majątkowa Małżonkowie mogą złożyć wspólną deklarację, jeżeli w związku małżeński przeżyli pełny rok podatkowy -365 dni, a nawet 366, jeśli to jest rok przestępny. Nawet o jeden dzień krócej trwający związek odbiera prawo do łącznego obliczania podatku. Ciekawy “wyjatek” stanowią małżeństwa rozwodzące się pod koniec roku. Jeśli faktycznie małżonkowie rozeszli się, ale wyrok sądowy uprawomocni się dopiero w nowym roku, to za miniony rok, mimo że w momencie składania deklaracji będą już rozwiedzeni, mogą złożyć wspólne zeznanie. W świetle prawa byli bowiem małżeństwem aż do momentu uprawomocnienia się wyroku sądowego. Samotny małżonek może rozliczyć się ze współmałżonkiem, który zmarł w trakcie roku podatkowego (jeśli ślub był przed rozpoczęciem roku) lub po jego zakończeniu, ale przed złożeniem deklaracji podatkowej ( jeśli małżeństwo trwało cały rok). Drugim warunkiem pozwalającym małżonkom rozliczyć pity 2016 łącznie jest wspólność majątkowa, która musi trwać przez cały rok podatkowy. Jeśli małżonkowie nie zawarli intercyzy o rozdzielności majątkowej, to z mocy prawa są objęci wsólnością majątkową. Rozdzielność może powstać np. w wyniku rozwodu, separacji, wyroku sądu, ubezwłasnowolnienia współmałżonka, upadłości. Jeśli wspólność majątkowa nie trwa przez cały rok, wspólne rozliczenie nie jest możliwe. Nawet kilka dni trwająca rozdzielność wyklucza wspólny PIT za ten rok podatkowy. Będzie on możliwy dopiero od następnego roku, w ciągu którego będzie istniała wspólność ustawowa bez żadnych przerw. Formy opodatkowania a wspólny pit Małżonkowie mogą rozliczyć podatki wspólnie, jeśli ich pity 2016 nie dotyczą dochodów opodatkowanych metodą liniową, ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, kartą podatkową czy podatkiem tonażowym. Do łącznego rozliczenia dochodów upoważnia jedynie opodatkowanie na zasadach ogólnych z zastosowaniem progresywnej skali 18% i 32%. Wspólne rozliczenie nie jest możliwe nawet w przypadku, gdy działalność opodatkowana na innych zasadach niż skala podatkowa została zawieszona lub dochody z niej były zerowe. Wyjątkiem sa dochody z najmu prywatnego opodatkowane ryczałtem, które nie wykluczają łącznego rozliczenia. Mechanizm wypełnienia wspólnej deklaracji Małżeństwa rozliczając  wspólnie podatek za 2016 rok wypełniają formularz PIT 36 lub PIT 37. Oświadczenie woli obojga podatników następuje przez wybór i zaznaczenie odpowiedniego kwadratu wyboru sposobu opodatkowania na druku PIT 36 lub PIT 37: “ wspólnie z małżonkiem…” Nie jest wymagane składanie pełnomocnictwa w urzędzie skarbowym. Na formularzu należy podać dane obojga małżonków. W przypadku, gdy małżonkowie nie mieszkają w jednej miejscowości  i podlegają właściwości różnych urzędów, wspólną deklarację składają do urzędu skarbowego właściwego według miejsca zamieszkania jednego z nich. Mechanizm wspólnego rozliczenia polega na tym, że dochody małżonków po dokonaniu odliczeń ( np. składek na ubezpieczenie społeczne, z tytułu przysługujących ulg) sumuje się, następnie dzieli przez dwa i od otrzymanej kwoty oblicza podatek, który należy pomnożyć przez dwa. Taki sposób rozliczenia jest korzystny, gdy występuje znaczna różnica w dochodach małżonków. Przy porównywalnej wysokości dochodów, nie obędzie różnicy w wysokości należnego podatku w porównaniu z indywidualnym rozliczeniem. Największą różnicę odczują małżeństwa, w których jeden z małżonków nie ma wcale dochodu, a drugi przekroczy pierwszy próg podatkowy. Wtedy korzyści są podwójne, jedna z dwukrotnego odliczenie kwoty wolnej od podatku i zmniejszenie podatku o 556,02 zł, a druga z uniknięcia drugiego progu podatkowego i zastosowanie stawki 18% zamiast 32% do części dochodów. Przykład: Małżonka pana Franciszka nie miała w roku podatkowym żadnych dochodów podlegających opodatkowaniu, a pan Franciszek zarobił 150 000 zł. Przy wspólnym rozliczeniu podatek będzie obliczany od połowy sumy dochodów, czyli 75 000 zł według stawki 18% z zastosowaniem kwoty wolnej od podatku 3091 zł. Korzyści  w tym przypadku są podwójne, gdyż nie została zastosowana wyższa stawka 32% dla dochodu przekraczającego 85280 zł , co miałoby miejsce przy rozliczeniu indywidualnym, oraz dwukrotnie wykorzystana jest kwota zwolniona z opodatkowania. Kiedy i jak złożyć wspólne zeznanie? Wspólną deklarację PIT-36 lub PIT 37 trzeba złożyć najpóźniej do 30 kwietnia roku następnego po roku podatkowym, który rozliczamy. W roku 2017 składamy pity 2016 do  2 maja (pierwszy dzień roboczy po wolnym 30 kwietnia). Tylko w deklaracji złożonej w terminie można zastosować preferencyjne wspólne rozliczenie małżonków. W zeznaniu złożonym z opóźnieniem nie mamy już takiego prawa. Warto też pamiętać, że za opóźnienia przewidziane są sankcje karno skarbowe. Małżonkowie mogą wypełnić formularze papierowe i złożyć bezpośrednio w urzędzie albo wysłać pocztą lub rozliczyć wspólny pit online. Wspólne rozliczenie będzie proste z programem PITax.pl Łatwe podatki. Darmowy program, dostępny dla każdego użytkownika internetu pozwala rozliczać pity na komputerze, laptopie, palmtopie, a nawet telefonie komórkowym. Program jest kompatybilny z systemem e-Deklaracje resortu finansów i rozliczenie możliwe jest przez całą dobę,  we wszystkie dni  tygodnia. Wszystkie obliczenia wykonywane są zgodnie z aktualnymi przepisami prawa podatkowego.
niemieckie książki
Niemiecki

Gdzie kupić niemieckie książki w oryginale

Jedną z metod uczenia się języka niemieckiego jest czytanie książek w oryginale. Niemieckie książki dostępne na polskim rynku głównie w księgarniach internetowych oraz kilku księgarniach stacjonarnych odstraszają swoją ceną wielu potencjalnych nabywców. Gdzie kupić więc literaturę obcojęzyczną, tanie książki w oryginale?

Osoby, które mają okazję odwiedzać Niemcy nie będą mieli żadnego problemu z zakupem literatury. Niemieckie książki dostępne są wszędzie. W kioskach, na stacjach benzynowych, w marketach i oczywiście w księgarniach. W dwóch ostatnich można sobie nieźle poszaleć. Wybór literatury w rozsądnych cenach jest całkiem spory. Niemieckie książki - nowości, bestsellery kosztują między 14€ a 19€. Dla mnie były to zawsze horrendalnie wysokie ceny, biorąc pod uwagę, że kupowałam zawsze kilka egzemplarzy na raz. Tak zwane Sonderangebote, Mangelexemplare - czyli okazje, promocje można kupić już od 2€. Książki oznaczone nadrukiem Mangelexemplar mają uszczerbki fabryczne, które nie wpływają na treść tekstu. Możecie więc spokojnie zaopatrywać się w tego rodzaju okazje, bez obawy, że zabraknie wam kilku stron w środku powieści. Flohmarkt  Niemieckie książki w niskiej cenie? Tanie książki w oryginale? - na pchlim targu ich nie zabraknie. W każdym większym czy mniejszym niemieckim mieście spotkacie się z wydarzeniem typu Flohmarkt. To właśnie tutaj możecie zaopatrzyć się w literaturę obcojęzyczną w naprawdę niskich cenach. Książki w miękkich oprawach kosztują przeważnie 0,50€ w twardych od 1€. Podobne okazje spotkałam również na polskich pchlich targach i giełdach. Wielu sprzedawców książek posiada w swoich zbiorach książki obcojęzyczne, warto pytać i targować się. niemieckie książki Biblioteki Wypożyczanie obcojęzycznych książek z biblioteki to najbardziej ekonomiczny i praktyczny sposób dla osób, które chcą spróbować swojej przygody z czytaniem w oryginale. Osoby z mniejszych miejscowości mogą wypożyczać książki drogą listową. Można więc śmiało stwierdzić, że książki niemieckie dostępne są w każdym zakątku Polski. Kupię, sprzedam, wymienię Portale internetowe typu allegro, amazon i ebay to niewyczerpalne źródła dostępu do książek obcojęzycznych. Na amazonie możecie kupić zarówno nowe jak i używane książki niemieckie, od wyboru do koloru. Największym wydatkiem będą w przypadku zagranicznych portali wysyłkowych koszty wysyłki do Polski. W podobny sposób zaopatrzyć się można w książki niemieckie odwiedzając różne facebookowe grupy typu kupię, sprzedam, wymienię. Ponieważ sama dysponuję dość sporą biblioteczką z literaturą obcą postanowiłam utworzyć taką grupę, która koncentrować się będzie na wymianie i sprzedaży książek w języku niemieckim i angielskim. Zapraszam Was serdecznie do udziału w tym przedsięwzięciu. Na początek rozdam trochę książek. Także kto pierwszy ten lepszy. Grupę znajdziecie TUTAJ. Jeżeli macie swoje źródła dostępu do literatury obcojęzycznej, o których nie wspomniałam podzielcie się nimi w komentarzach. Dzięki!  
Home_Alone_House-1024x682
Wypracowania

Kevin sam w domu opis filmu po niemiecku

O nie znów ten Kevin, nie ma innych filmów na święta? - podobne wypowiedzi słyszeliście już pewnie wiele razy. Na Kevina nie ma mocnych. Od lat 90tych króluje na naszych ekranach w czasie przedświątecznym i w same święta. Film oglądany jest przez miliony dużych i małych Polaków. Fabuła filmu jest prosta do opowiedzenia. Opis filmu Kevin sam w domu po niemiecku nie powinien sprawić Wam kłopotów. We wpisie przedstawiam Wam słownictwo i przykładowe zdania, które możecie wykorzystać w wypracowaniach pisemnych  i w wypowiedziach ustnych na języku niemieckim.

Deutscher Titel von dem Film Kevin sam w domu heißt Kevin - Allein zu Haus, der Originaltitel lautet: Home Alone. Kevin - Allein zu Haus ist eine Komödie aus dem Jahr 1990 (neunzehnhundertneunzig). Handlung: Kevin lebt mit seinen Eltern und vier Geschwistern in einem großen Haus in einer Vorstadt von Chicago. Die ganze Familie bereitet sich für den Weihnachtsurlaub in Europa vor. Am Abend vor der Abreise streitet Kevin mit seinem großen Bruder Buzz und muss als Strafe auf dem Dachboden schlafen. Am Abreisetag verschlafen alle und brechen panisch zum Flughafen auf. Leider vergisst die Familie den jüngsten Kevin von dem Dachboden zu holen. Erst in dem Flugzeug merken sie, dass Kevin allein zu Hause geblieben ist. Als Kevin aufwacht glaubt er, dass seine Familie, wie von ihm gewünscht verschwunden ist. Das Haus ist leer und still. Kevin fühlt sich darin glücklich. Er hat endlich seine Ruhe. Er frühstückt alleine in der großen Küche, sieht sich Filme an und spielt in dem ganzen Haus. Kevin geht sogar alleine einkaufen und freut sich über seine Freiheit. Leider dauert es nicht zu lange, denn sein Haus beobachten zwei Einbrecher - Harry und Marv. Kevin erfährt von ihrem Plan und möchte den Einbruch verhindern. Er denkt sich zahlreiche Fallen aus und verteidigt das Haus gegen die Einbrecher. Zum Schluss lockt er Harry und Marv in das Nachbarhaus. Er verständigt die Polizei über den Einbruch und gerät leider in die Hände der Einbrecher. Zum Glück bekommt er Hilfe von dem alten Marley. Dieser schlägt die beiden mit einer Schneeschaufel k.o. Danach trifft die Polizei ein und nimmt die Banditen fest. Am nächsten Tag kehr Kevin´s Familie zurück. Zuerst die Mutter und dann der Rest der Familie. Kevin erzählt ihnen gar nichts von dem ganzen Geschehen während ihrer Abwesenheit. Er sagt seinen Eltern, dass er sich die ganze Zeit nur gelangweilt hat. Der Film Kevin - Allein zu Haus zählt zu meinen Lieblingskomödien. Obwohl ich ihn mehrmals gesehen habe, langweilt er mich gar nicht. Einmal im Jahr in der Weihnachtszeit gucke ich den Film mit meiner ganzen Familie an und kann ihn nur weiterempfehlen. Wortschatz: die Vorstadt - przedmieście die Abreise - wyjazd sich streiten - kłócić się die Strafe - kara verschwinden - znikać beobachten - obserwować der Einbruch - włamanie die Einbrecher - włamywacz verhindern - uniemożliwiać die Fallen - pułapki festnehmen - aresztować das Geschehen - zdarzenie  
Źródło zdjęcia: "Home Alone": 20th Century Fox; house: <a href="https://en.wikipedia.org/wiki/Winnetka,_Illinois#/media/File:Home_Alone_House.jpg" target="new">Wikipedia/Creative Commons</a>
uczenie się
Das Café Blog

Żeby pisać trzeba czytać

Nie będę się sprzeczać, co było pierwsze: jajko czy kura, pisanie czy czytanie. Będę się dzielić doświadczeniem i tym jak nauczyłam się pisać i mówić w języku obcym. Uczenie się języków obcych może być przyjemne. Spróbujcie. Był sobie kryminał Po drugim roku nauki języka niemieckiego, zapragnęłam dołożyć do mojego szkolnego przedsięwzięcia coś od siebie i sięgnęłam po kryminał w języku niemieckim. Książka wpadła mi w ręce dzięki koleżance, która dostawała paczki od sąsiadów zza granicy, za co do dzisiaj jestem jej wdzięczna. Pozdrawiam Justynę. Dużym ułatwieniem dla mnie była przyjemność, jaką czerpałam z samego czytania. Chętnie udawałam się w fikcyjne światy, chłonąc w okresach mojego intelektualnego szczytu po dwie książki tygodniowo. Przyznaję, że zaniedbywałam tym samym głównie przedmioty ścisłe, co znalazło swoje odzwierciedlenie na świadectwie końcowym. W tym czasie bliższy był mi Werter niż Pitagoras. Czas zweryfikował jednak moje upodobania. Niemiecką gramatykę chłonęłam pilnie, nie czując oporu podczas nauki tabelek z odmianami. Gorzej było ze słownictwem. Tę wiedzę przyswajałam głównie na kartkówki. Dopiero czytanie książek wyostrzyło moją ciekawość na słówka niemieckie. Początkowo rozumiałam może 30-40 procent czytanego tekstu. Wielu rzeczy musiałam się domyślać. Kiedy książka wciągnęła mnie w swoją fabułę, niewymuszona nauka słówek poszła już z górki. Z własnej woli sięgałam po słownik. Zależało mi na poznaniu treści i zrozumieniu kryminalnej zagadki. Kali zaczął dobrze pisać Paręset stron zapełnionych niemieckimi wyrazami spowodowało, że przyswoiłam sobie dość, a może nawet bardzo dobrze pisownię języka niemieckiego. Czytając słowo pisane zauważyłam, że o wiele łatwiej radzę sobie z formułowaniem zdań w języku niemieckim. Moje zdania zaczęły składać się podrzędnie i zawierać więcej niż tylko podmiot i orzeczenie. Dzięki czytaniu nauczyłam się pisać po niemiecku. Po prostu. W mowie i w piśmie Nie ukrywam, że mówienie szło mi najbardziej opornie. Szkoła nie oferowała dodatkowych konwersacji, a te parę zdań, którymi można się było podzielić na lekcji były zdecydowanie niewystarczające. Z pomocą przyszła ponownie Justynka, która podrzuciła mi płyty CD z niemieckimi wykonawcami. Zaczęłam słuchać i odśpiewywać piosenki w języku niemieckim. Nie myślałam wtedy ani o gramatyce ani o wymowie. Powtarzałam teksty jak papużka, przyswajając tym samym całkiem nieświadomie nowe słówka, idiomy i mowę potoczną. Z archiwum X Kolejnym krokiem ku lepszemu opanowaniu języka było oglądanie niemieckich stacji telewizyjnych. Swego czasu uwielbiałam PRO7, serial Akte X i das Glücksrad – czyli niemieckie koło fortuny. Uczniom polecam oglądanie ulubionych seriali i filmów w języku obcym. Uczenie się w ten sposób jest dla wielu osób bardzo przyjemne i przede wszystkim skuteczne. Osobom początkującym polecam oglądanie seriali stworzonych specjalnie dla uczących się języka niemieckiego, jak np. Jojo sucht das Glück. Jakie są Wasze doświadczenia z nauką pisania i mówienia w języku obcym? Co sprawdziło się u Was i działa do dzisiaj? Czy zauważyliście, że opanowanie jednej umiejętności ułatwia Wam zdobywania kolejnych?  
Niemieckie stacje radiowe
Ciekawostki

Niemieckie stacje radiowe: Fritz

Niemieckie stacje radiowe nie były mnie w stanie zachwycić dopóki nie poznałam radia Fritz. Jestem od dawna jego wierną przyjaciółką i polecam znajomość z nim każdej osobie, która chociaż trochę interesuje się językiem niemieckim. Gusta muzyczne są różne - Fritz zatroszczył się o każde z nich.

Program nadawany jest przez 24 godziny, podczas których usłyszycie rozmaite gatunki muzyki współczesnej, wiadomości, reportaże, recenzje filmów, albumów muzycznych, transmisje z koncertów, a także młode niemieckie zespoły, które dopiero zaczynają swoją karierę muzyczną. U mnie Fritz sprawdza się szczególnie w godzinach porannych. Przecieram oczy, klikam play i cała reszta dzieje się sama. RadioFritzen am Morgen wyrywa mnie z sennych kapci. Niemieckie stacje radiowe a Fritz Spośród około 100 niemieckich stacji radiowych, słuchalność radia Fritz plasuje się w okolicach 60-tego miejsca. Największą liczbę słuchaczy mają stacje takie jak: radio NRW, ANTENNE BAYERN, SWR3, WDR 2, Bayern 1,1LIVE. Każdej z nich możecie posłuchać oczywiście przez internet do czego serdecznie zachęcam. Trochę historii Fritz wywodzi się z dwóch młodzieżowych stacji radiowych – z Rockradio B oraz z Radio 4 U. W marcu 1993 stacja zaczęła nadawanie programu ze swojej siedziby w Berlinie. Od 1999 Fritz'a można słuchać również przez internet. Od 2001 stacja należy do głównych partnerów medialnych ECHO i relacjonuje przebieg rozdania nagród dla całego ARD. W roku 2008 Fritz został nagrodzony statuetką ECHO jako najlepszy partner medialny. W 2007 stacja zorganizowała pierwszą noc talentów „FritzNacht der Talente”, która do dzisiaj cieszy się w Niemczech olbrzymią popularnością. Od kwietnia 2008 Fritz towarzyszy niemieckim DJ po brandenburskich klubach nadając „FritzDJs unterwegs“. Poza eterem Jeżeli jesteście zainteresowani praktykami w radiu, to dobrze trafiliście. Fritz wspiera studentów umożliwiając zainteresowanym 6- tygodniowe praktyki w rozgłośni. Organizacja koncertów, festiwali np. Fritz DeutschPoeten, quizów na niemieckich uczelniach, zimowe pchle targi w towarzystwie muzyki na żywo - to kolejna lista działalności załogi Fritza. Namiary Program nadawany jest w Berlinie i Brandenburgii na następujących frekwencjach:
  • Berlin: 102,6 MHz
  • Potsdam: 102,6 MHz
  • Frankfurt (Oder): 101,5 MHz mit 30 kW
  • Fläming: 91,9 MHz mit 30 kW
  • Cottbus: 103,2 MHz mit 100 kW
  • Prignitz: 103,1 MHz mit 60 kW
  • Uckermark: 100,1 MHz mit 50 kW
Dla całej reszty świata przez www.fritz.de
Karl-Liebknecht-Gymnasium
Das Café Blog

W podstawówce nie umiałam odmienić ani sein ani haben Wywiad z Pauliną – uczennicą Karl-Liebknecht-Gymnasium

Karl-Liebknecht-Gymnasium we Frankfurcie nad Odrą to szkoła, która od paru dekad angażuje się w międzynarodowe projekty oświatowe UNESCO. W 1999 roku otrzymała tytuł „Europa-Schule”, który wskazuje główną ideę niemieckiego gimnazjum – współpracę ze szkołami z pozostałych państw europejskich. Uczniowie oraz kadra nauczycielska mogą regularnie korzystać z możliwości wzięcia udziału w międzynarodowych projektach międzyszkolnych. Wymiana doświadczeń, angażowanie się w europejskie aspekty nauczania, kulturę młodzieżową to tylko niektóre z projektów, które realizowane są w ramach tej współpracy.

Tonia: Marzenia się spełniają – jesteś na to dowodem. Skąd pomysł, by rozpocząć naukę w niemieckim gimnazjum? Paulina: Właściwie pomysł podsunęła mi mama. Ja chciałam się po prostu nauczyć niemieckiego. Tonia: W byłej szkole nie było to możliwe? Paulina: Uważam, że na takim poziomie, w jakim chciałam opanować język, nie było to możliwe. Poziom gimnazjum to B1, który i tak ciężko jest w gimnazjum osiągnąć. Uczniowie w Polsce sceptycznie nastawieni są do tego języka. Niechętnie się go uczą, więc cały czas musimy cofać się z materiałem i nie możemy realizować nowego. Uważam, że wiele zależy od podejścia nauczyciela. W podstawówce nie umiałam odmienić ani haben ani sein, przez co trafiłam w gimnazjum do najgorszej grupy, w której nie było możliwości nauki języka niemieckiego na dobrym poziomie. Postanowiłam się przenieść do lepszej grupy, gdzie była wymagająca nauczycielka, która miała dobre podejście do ucznia i potrafiła zmotywować. Tonia: Jak przygotowywałaś się do egzaminów wstępnych? P: Korzystałam z korepetycji, oglądałam niemieckie filmiki w internecie, czytałam książki dla uczących się języka, np. Privatdetektiv Müller. T. Jak wyglądał proces rekrutacyjny w Karl-Liebknecht-Gymnasium? P. Proces rekrutacyjny składał się z dwóch części. Pierwsza pisemna – test selektywny w szkole w Słubicach, a następnie drugi etap – egzamin ustny bezpośrednio w niemieckiej szkole we Frankfurcie. 20161020_180605~2 T. Gdzie mieszkają polscy uczniowie? P. Mieszkamy w internacie po polskiej stronie. Codziennie przekraczamy most graniczny i idziemy do szkoły. T. Pierwsze wrażenia w niemieckiej szkole? P. Było ciężko. Niechęć. Załamanie. Niezadowolenie. Jednym słowem: negatywne. T. Jak szybko zmieniłaś zdanie? P. Dość szybko. Najgorszy był pierwszy tydzień. Zaczęłam się oswajać i przyzwyczajać do systemu panującego w Niemczech. Z dnia na dzień rozumiem coraz więcej i już nie jestem zniechęcona tak, jak byłam na początku. T. Czego się obawiałaś, a co w ogóle nie miało miejsca? P. Obawiałam się, że Niemcy będą sceptyczni i niemili dla Polaków. Jednak oni starają się pomóc w miarę swoich możliwości. T. Jacy są nauczyciele? P. Nauczyciele mają inne podejście niż w Polsce, ponieważ starają się wytłumaczyć na spokojnie, pokazując przykłady, a nie „lecą” z materiałem do przodu. Zaskoczyło mnie to, że nie mają konsultacji. Po prostu na lekcji materiał musi być tak wytłumaczony, aby uczeń zrozumiał. T. Jacy są niemieccy koledzy/koleżanki z klasy? P. Można wyczuć lekki dystans pomiędzy uczniami z Polski a z Niemiec, ale porozumiewamy się normalnie i nie mamy uprzedzeń wobec siebie. Każdy polski uczeń ma przydzielonego niemieckiego opiekuna, z którym siedzi w ławce. T. Co robicie na przerwach, ile trwa najdłuższa? O której zaczynacie zajęcia? P. Na przerwach rozmawiamy, jemy, przechodzimy do klas. Dużym zaskoczeniem był brak dzwonka w szkole. Każdy sam musi pilnować czasu, żeby się nie spóźnić. Lekcje zaczynają się codziennie o 7:30. Najdłuższa przerwa, czyli śniadaniowa i obiadowa trwa po 30 minut. Zajęcia trwają różnie. My jako uczniowie z Polski mamy dodatkowe lekcje niemieckiego i matematyki. T. Co śmiesznego przydarzyło się w szkole ostatnio? P. Chłopakowi, który siedzi ze mną w ławce rozwalił się w plecaku banan. Przez całą fizykę czyścił plecak, przeklinając pod nosem po niemiecku. T. Skąd masz książki do nauki? Musiałaś je wcześniej kupić? P. Książki wypożycza nam szkoła. Kupić trzeba jedynie zbiory przydatnych wzorów i pojęć na biologię, chemię, fizykę i matematykę, z których można korzystać na sprawdzianach i na maturze. 20161020_172948~2 T. Ile kieszonkowego potrzebujesz na miesiąc? P. Najważniejsze jest, aby opłacić posiłki w internacie, które kosztują 300 złotych na miesiąc. 100 złotych kosztuje transport i małe wydatki też około 100 złotych. T. Czy masz jakieś wskazówki dla uczniów którzy wybierają się również do gimnazjum w Niemczech? P. Nie poddawajcie się. Dążcie do swoich celów. Uczcie się pilnie, bo to zaprocentuje w przyszłości. T. Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę dalszych sukcesów i wytrwałości na obranej drodze! Powodzenia. P. Dziękuję
u fryzjera
Ciekawostki

Wizyta u fryzjera

Nie wiecie, jak porozumieć się u fryzjera po niemiecku? Przedstawiamy Wam typowe fryzjerskie zwroty, których nie zabraknie podczas każdej wizyty w salonie. Zapoznajcie się z rodzajami fryzur i zabiegami, które wykonywane są podczas wizyty u fryzjera.

Zacznijmy od słówek związanych z akcesoriami fryzjerskimi: die Haarbürste -szczotka do włosów der Kamm - grzebień die Schere -nożyczkiakcesoria der Föhn -suszarka do włosów die Trockenhaube - suszarka do włosów wisząca das Haarshampoo -szampon die Spülung -odżywaka der Lockenwickler -lokówka das Waschbecken - umywalka der Friseurumhang - pelerynka das Gel - żel das Glätteisen - prostownica do włosów das Rasiermesser -brzytwa

Im Frsieursalon - rund um das Haar

die Hochsteckfrisur – upięcie włosów die Dauerwelle - trwała die Haarverlängerung (Extension) und Verdichtung – przedłużanie i zagęszczanie włosów das Ansatzfärben - farbować odrosty friseur blondieren -rozjaśniać włosy die Haartattoos – strzyżenie we wzorki durchkämmen -przeczesać enthaaren - depilować färben -farbować die Färbung - farbowanie frisieren - układać włosy der Haarschnitt -strzyżenie, fryzura nachfärben - farbowanie ponowne nachschneiden - podcinanie tönen - farbować die Tönung - farbowanie trocknen - suszyć die Foliensträhnen - pasemka waschen - myć

Haare und Frisuren - włosy i fryzury

lockig - lokowane der Zopf, die Zöpfe - warkocz gestuftes Haar - włosy postopniowane der Pferdeschwanz - koński ogon der Scheitel - przedziałek pagenkopf der Pony - grzywka ergrautes Haar - włosy posiwiałe glattes Haar - włosy proste die Glatze - łysina der Haarausfall - wypadanie włosów der Kurzhaarschnitt - strzyżenie włosy krótkie der Pagenkopf - fryzura na pazia das Strähnchen - pasemko Damen Haarschnitt & Styling - strzyżenie damskie, modelowanie die Haarkur - maska na włosy, kuracja odżywcza Haarschnitt inkl. Waschen und Föhnen - strzyżenie z myciem i suszeniem Bart kürzen / in Form bringen - strzyżenie, modelowanie brody Augenbrauen färben - henna brwi Wimpern färben - henna rzęs die Kaffeekasse - skarbonka na napiwki

Dialog u fryzjera

 
dialog u fryzjera
Wypracowania

Dialog u fryzjera

Dialog u fryzjera po niemiecku.

beim Friseur - dialog u fryzjera

Kundin: Guten Tag, mein Name ist Scheitel, ich habe einen Termin um 11 Uhr. Dzień dobry, nazwyam się Scheitel, mam dzisiaj wizytę o godzinie 11. Friseurin: Guten Tag, Frau Scheitel. Sie dürfen hier Platz nehmen. Möchten Sie etwas zu trinken? Ein Glas Wasser vielleicht? Dzień dobry pani Scheitel. Proszę tutaj usiąść. Czy che pani coś do picia. Może szklankę wody? Kundin: Nein danke, ich habe es ziemlich eilig. Nie, dziękuję, trochę się spieszę. F: In Ordnung. Was machen wir heute mit Ihren Haaren? W porządku. Co robimy dzisiaj z pani włosami? K: Ich möchte nur den Ansatz färben. Der Schnitt gefällt mir noch sehr gut. Chciałabym tylko pofarbować odrosty. Ścięcie nadal mi się bardzo podoba. F: Das ist schön. Dann machen wir das. Ich hänge Ihnen noch den Friseurumhang um. To świetnie. To zróbmy to. Przewieszę pani pelerynkę. K: Danke. Dziękuję. Zobacz również: przybory toaletowe po niemiecku F: Wann waren Sie das letzte Mal bei mir? Kiedy ostatnio była pani u mnie? K: Vor ca. 2 Monaten. Jakieś dwa miesiące temu. F: Ihre Haare wachsen ganz schnell. Der Ansatz ist schon ca. 4 cm lang. Pani włosy bardzo szybko rosną. Odrost ma już 4 cm. K: Das freut mich. Ich wollte immer langes Haar haben. To mnie cieszy. Zawsze chciałam mieć długie włosy. F: So. Jetzt setzten Sie sich bitte unter die Trockenhaube. Ich hole Sie in 10 Minuten wieder ab. Proszę teraz usiąść pod suszarkę. Za dziesięć minut po panią przyjdę. K: Kann ich bitte etwas zum Lesen haben? Czy mogę dostać coś do czytania? F: Selbstverständlich. Hier unsere Zeitschriften. Naturalnie. Tutaj nasze magazyny. K: Vielen Dank. Das ist ganz nett von Ihnen. Dziękuję. Bardzo miło z pani strony. F: Die Zeit ist um. Würden Sie bitte zum Waschbecken mitkommen? Ist das Wasser zu heiß? Czas już minął. Proszę podejść ze mną do umywalki. Czy woda nie jest za gorąca? K: Nein, die Temperatur ist gerade richtig so. Nie, temperatura jest akuratnia. F: So. Ich gebe Ihnen noch eine Pflegespülung und dann können Sie wieder an Ihren Platz gehen. Nałożę pani jeszcze odżywkę i może pani wrócić na swoje miejsce. K: Gut. Danke. Dobrze. Dziękuję. F: Wir schneiden also nichts nach. Ich werde Ihre Haare jetzt föhnen und gleich sind wir fertig. Więc nic nie podcinamy. Wysuszę pani włosy i zaraz kończymy. K: Die Farbe ist ganz schön geworden. Kolor wyszedł bardzo ładny. F: Wollen Sie gleich den nächsten Termin vereinbaren? Czy chce pani umówić się od razu na kolejną wizytę? K: Ich habe leider meinen Terminkalender nicht bei mir. Ich melde mich telefonisch bei Ihnen. Niestety nie mam swojego kalendarza. Odezwę się telefonicznie. F: Geht in Ordnung. Das macht 80 € aus. W porządku. 80 € proszę. K: Hier  bitte. Wo haben Sie Ihre Kaffeekasse? Proszę bardzo. Gdzie mają państwo swoją skarbonkę na napiwki? F: Hier. Vielen Dank. Tutaj. Dziękuję bardzo. K: Ich danke auch und bis zum nächsten Mal. Tschüss. Dziękuję również i do następnego razu. Do widzenia. F: Tschüss! Do widzenia.
małpa
Das Café Blog

Motywacja do nauki.

Mam to szczęście, że etap edukacji elementarnej mam już za sobą. Nie muszę chodzić do szkoły, jeżeli nie chcę. Mam również to szczęście, że nadal chce mi się uczyć i ten przywilej, że tym razem to ja wybieram czego nauka będzie dotyczyć. Wiem, że niezależnie od wieku motywacja do nauki potrzebna jest każdemu, aby wytrwać na wcześniej obranej ścieżce.

Jedno jest pewnie - tego czego się nauczyłeś nie zabierze Ci już nikt. Z każdym nowym doświadczeniem, opanowanym pojęciem, wzorem, historią stajesz się bogatszy. Czy widzisz to również i jesteś w stanie podzielić mój zachwyt? Pamiętam czasy liceum i niechęć do ścisłych przedmiotów. Wybrałam przecież profil humanistyczny! Pamiętam korepetycje z chemii i fizyki i tróje na świadectwie maturalnym. Matematyka - to nie dla mnie. Wolałam czytać, pisać, fantazjować, uczyć się języków. Nie raz zostałam przyłapana z książką pod ławką. Dzisiaj czytam mniej, piszę rzadziej a utrzymuję się głównie z matematyki i znajomości cyferek. Przewrotne, prawda? Motywacja do nauki Niezależnie, czy uczysz się języka niemieckiego, czy historii, w każdym przypadku kieruje Tobą wewnętrzna siła, impuls, dzięki któremu nadal to robisz. Ponieważ uważam, że wiele możemy nauczyć się dzięki doświadczeniu innych, przedstawiam Ci wypowiedzi innych uczniów i uczennic na pytanie: Jak wygląda Twoja motywacja do nauki? Po co się uczysz? Uczę się, aby poznać lepiej świat. Zrozumieć np. jak działa komputer, telefon. Bo myślę, że mądrzy ludzie mają w życiu lepiej. Uczę się, żeby na koniec roku dostać prezent od rodziców. Uczę się z nudów. Mam dorosłe dzieci i mnóstwo wolnego czasu. Chodzę na różne kursy i poznaję tam nowe osoby. Chcę iść na studia i mieć dobrą pracę. Nauka języka obcego to nowy kanał poznania rzeczywistości. Uczę się zawodu, bo uważam, że ludzie potrzebują dobrych mechaników. Nigdy nie lubiłem czytać lektur, dlatego uczę się gotowania. Każdy lubi dobrze zjeść. Nauka mnie męczy i czasami mnie nudzi. Muszę się uczyć, żeby w życiu coś osiągnąć. Po prostu się uczę. Każdy się musi uczyć, żeby skończyć szkołę. Rozwijam się i trenuję mózg. Dlatego się uczę. Lubię się uczyć i dostawać dobre oceny. Nie chcę być głupi. Chcę mieć szerokie horyzonty. Dużo wiedzieć. Chcę być mądry. Zdobywam nowe kwalifikacje dzięki nauce i staję się atrakcyjniejsza na rynku pracy. Czy odnajdujesz się w którejś z tych wypowiedzi? A może masz własne sugestie na temat motywacji do nauki i zechcesz podzielić się nimi w komentarzach. Czy jesteś w stanie podać przykłady, dlaczego nie warto się uczyć? Jak dokończyłbyś wypowiedź, nie będę się uczył, ponieważ...?  
części ciała
Niemiecki podstawy dla początkujących

Części ciała po niemiecku

Części ciała w języku niemieckim die Körperteile. Mini-słowniczek do nauki słówek z języka niemieckiego.

der Kopf das Haar (die Haare) - włosy die Wange (die Wangen) - policzki der Mund (die Münder) - usta die Stirn (die Stirnen) - czoło das Auge (die Augen) - oko die Nase (die Nasen) - nos das Ohr (die Ohren) - ucho das Kinn (die Kinne) - broda the-eye-of-women-1580620_640
das Gesicht das Augenlid (die Augenlider) - powieka die Augenbraue (die Augenbrauen) - brew die Wimper (die Wimpern) - rzęsa die Sommersprosse (die Sommersprossen) - piegi der Zahn (die Zähne) - ząb die Zunge (die Zungen) - język Może zainteresuje Was również wpis: dialog u lekarza z tłumaczeniem
Die Körperteile der Kopf (die Köpfe) - głowa der Hals (die Hälse) - szyja der Rücken (die Rücken) - plecy die Schulter (die Schultern) - ramiona die Brust  - tors, pierś der Bauch (die Bäuche) - brzuch der Po (die Pos) - pupa części ciała ręka der Arm (die Arme) - ramię der Ellenbogen (die Ellenbogen) - łokieć die Hand (die Hände) - ręce der Fingernagel (die Fingernägel) - paznokieć der Daumen (die Daumen) - kciuk der Finger (die Finger) - palec noga das Bein (die Beine) - noga der Oberschenkel (die Oberschenkel) - udo das Knie (die Knie) - kolano die Wade (die Waden) - łydka der Knöchel (die Knöchel) - kostka der Fuß (die Füße) - stopa der Zeh (die Zehen) - palec u stopy
 
Zalety mieszkania na wsi
Niemiecki

Egzamin ustny z niemieckiego: Zalety mieszkania na wsi

Pytania, które pojawiają się na maturze ustnej z języka niemieckiego mają pokazać stopień umiejętności językowych ucznia, jego zasób słownictwa w rozmaitych sytuacjach językowych. Jednym z zadań, które pojawiało się w ostatnich latach na maturze ustnej to między innymi: zalety mieszkania na wsi.

Z własnego doświadczenia mogę Wam doradzić, że na egzaminach ustnych warto jest po prostu mówić. Nawet jeżeli odbiegacie trochę od tematu - mówcie, opowiadajcie. Wypowiedź o zaletach wsi można zacząć od opowiadania o osobistej sytuacji mieszkaniowej. Możecie powiedzieć, gdzie i jak mieszkacie. Co wam się podoba lub nie i tym samym nawiązać do pytania głównego. Uczniom sugeruję aby starali się używać prostych zdań, znanych im sformułowań. Dzięki temu będziecie mieli pewność, że nie robicie błędów gramatycznych i będziecie się mogli skupić na treści wypowiedzi. Jeżeli nic nie przychodzi Wam do głowy, albo to co chcecie i potraficie powiedzieć wydaje się Wam merytorycznie głupie, zawsze możecie dla ułatwienia opowiadać o jakiejś koleżance, czy koledze, która np. kocha mieszkać na wsi, ponieważ...Warto uciekać się do różnych sposobów aby osiągnąć cel, którym jest spójna wypowiedź. Zalety mieszkania na wsi - opowiadanie Zanim przejdziemy do opowiadania zapoznajcie się z zaletami życia wiejskiego. Zbiór tych zwrotów może być dla Was bazą do różnych wypracowań związanych z sytuacją mieszkaniową. Vorteile Dorfleben, auf dem Lande leben, im Dorf leben
  • man hat sehr viel Ruhe, weniger Straßenlärm - wenig Straßenverkehr - jest spokój, mniej hałasu ulicznego, mały ruch drogowy
  • man hat ein eigenes Haus und viel Freiheit - ma się własny dom i dużo wolności
  • frische Luft, es ist sauberer als in einer Stadt, die Autoabgase sind geringer - świeże powietrze, jest czyściej niż w mieście, mniej spalin
  • gesundes Essen, frisches Obst und Gemüse - zdrowe jedzenie, świeże owoce i warzywa
  • es ist weniger gefährlich für Kinder - jest mniej niebezpiecznie dla dzieci
  • hilfsbereite Nachbarschaft, man kennt seine Nachbarn - pomocne sąsiedztwo, zna się swoich sąsiadów
  • es gibt weniger Kriminalität, man kann auch um Mitternacht durch den Ort gehen - mniejsza przestępczość, można o północy iść przez miejscowość
  • man zahlt weniger für Wohnraum, billigerer Lebensunterhalt - płaci się mniej za powierzchnię mieszkalną, tańsze koszty utrzymania
  • mehr Lebensqualität, keine Hektik - większa jakość życia, brak pośpiechu
  • man kann Hühner halten und hat somit frische Eier - można trzymać kury i mieć swieże jajka
  • die Kinder können alleine draußen spielen oder zu Fuß in die Schule gehen - dzieci mogą się bawić same na dworze, albo iść pieszo do szkoły

Vorteile auf dem Land zu leben

Ich wohne seit 5 Jahren in einer Großstadt. Früher habe ich in einem kleinen Dorf gelebt. Dort bin ich zur Schule gegangen. Für mich hat das Leben auf dem Land sehr viele Vorteile. Im Vergleich zu einer Stadt ist ein Dorf ein sehr ruhiger Ort. Hier gibt es nicht so viel Straßenverkehr. Besonders am Abend merkt man, wie still die Gegend ist. Da es weniger Verkehr gibt, gibt es auch weniger Autoabgase und somit ist die Luft frischer. Man hat rundherum Wald und Wiesen und ist sofort in der Natur. Man kann Hühner halten und hat somit frische Eier. Man kann Gemüse im eigenen Garten anbauen.

Die Nachbarn sind sehr hilfsbereit, man kann sich auf sie verlassen. Hier kennt jeder jeden. Die Kinder können alleine draußen spielen. Es gibt keine Kriminalität und ein Dorf ist sicherer als eine Stadt. Man zahlt auch weniger für den Lebensunterhalt. Natürlich hat das Dorfleben auch Nachteile, aber meiner Meinung nach, ist man auf dem Lande glücklicher. Die Lebensqualität ist besser, man hat nicht so viel Stress, wie in einer Großstadt.

 
opiekunka Au pair
Das Café Blog

Opiekunka Au pair moje doświadczenia

Jeżeli ktoś zapytałby mnie, czy polecam wyjazd zagraniczny jako opiekunka Au pair, zdecydowanie odpowiedziałabym tak. Bez cukrowania i snucia pięknych wizji o takim pobycie, trzymałabym się faktów i przyszłej operce udzieliłabym parę wskazówek i podzieliła się doświadczeniem. Jeżeli trafiła tu jakaś osoba, która interesuje się takim wyjazdem zapraszam do czytania dalej.

Zdaję sobie sprawę, że moje doświadczenia są ograniczone i koncentrują się wokół dwóch rodzin, zachęcam więc do zdobywania swoich i dzielenia się nimi, chociażby tutaj - w komentarzach. W poprzednim wpisie Opinie o byciu Au pair w Niemczech  wspominałam jak znalazłam się u jednej z tych rodzin. Krótko przed końcem umowy z samotnie wychowującą dzieci fotografką zaczęłyśmy poszukiwania nowego miejsca dla mnie, gdzie opiekując się dziećmi mogłabym dalej rozwijać język i kontynuować studia. Wybrałyśmy biuro pośredniczące aupair4you. Musiałam wypełnić dość obszerny formularz zgłoszeniowy, oraz napisać własnoręcznie list do przyszłej rodziny. Załączyłam do tego listu zdjęcia z dziećmi, którymi się dotychczas opiekowałam. Na odzew nie musiałam długo czekać. W przeciągu tygodnia zadzwoniła do mnie agencja Au pair i zaproponowała rozmowę telefoniczną z zainteresowaną rodziną. Na tamten moment nie miałam pojęcia, że rodzin poszukujących jest naprawdę dużo, i że nie trzeba się godzić na tę pierwszą. Pamiętam, że brzmienie głosu tamtej kobiety już od pierwszego hallo mi się nie podobało. Zdusiłam to w sobie i starałam się podczas rozmowy zaprezentować jak najlepiej. Ponieważ mój niemiecki był na bardzo dobrym poziomie, a rodzina ta pilnie poszukiwała pomocy, zaraz po rozmowie telefonicznej z przyszłą mamą Au pair dostałam informację od agencji, że rodzina chce mnie zaprosić do pracy od zaraz. Miałam wspierać rodzinę w opiekowaniu się 3 chłopcami w wieku 2,4 i 6 lat. Opiekunka Au pair Uczucia miałam mieszane. Nie tylko ze względu na liczbę dzieci, ale i na dość roszczeniowy i nadąsany ton mamy z mojej przyszłej rodziny Au pair. Dowiedziałam się, że ojciec rodziny wychodzi rano i wraca wieczorem, dlatego nie daje sobie rady z dziećmi. I tak faktycznie było. Filip - tak go tutaj nazwę, był ojcem weekendowym. Po śniadaniu opuszczał dom i wracał dopiero koło 19stej, kiedy dzieci były już wykąpane i przygotowane do spania. No chyba, że był akurat w podróży służbowej - wtedy nie wracał przez parę dni w ogóle. Kiedy był zdarzało się, że zaprowadzał najstarszego syna do przedszkola. Poza tym opłacał swojej żonie, która nie pracowała od czasu narodzenia pierwszego syna, sprzątaczkę oraz niańkę Au pair. Wcale się nie dziwiłam, że pani domu jest sfrustrowana i zmęczona. Od samego początku pomagałam jej jak się dało. Dzieci szybko się do mnie przyzwyczaiły i mnie polubiły. O dziwo dawałam sobie radę z całą trójką, przez te parę godzin, kiedy zostawałam z nimi sama. Dzieciaki nie były dla mnie problemem, tylko rodzina sama w sobie, jej sposób życia i wymagania w stosunku do mnie. Zaraz po przyjeździe zaprowadzili mnie do mojego nowego pokoju, którego drzwi miałam zamykać tylko na noc, a podczas mojej nieobecności zostawiać klucz na lodówce. Przyzwyczaiłam się. Drzwi niestety były bardzo nieszczelne, więc słyszałam wszystko co dzieje się w kuchni obok i jadalni. Rano nie musiałam wstawać i odprowadzać dzieci do przedszkola, mimo tego ich poranne krzyki w kuchni i szykowanie się do wyjścia budziły mnie codziennie. Okej to w sumie też pikuś i do tego się przyzwyczaiłam. Problem pojawił się kiedy poznałam na kursie (który mi rodzina opłacała - zgodnie z umową z agencją Au pair) nowe koleżanki i chciałam od czasu do czasu  wyjść z nimi do baru. Miałam godzinę policyjną i musiałam być codziennie najpóźniej o 22 w domu.  W razie gdyby jedno z dzieci źle się poczuło i matka musiała jechać z nim do szpitala. Nie wolno mi było spać poza domem. Przez pół roku, jakie spędziłam u tej rodziny dzieci były zdrowe. Z kolejnymi dniami czułam się u nich coraz bardziej jak niewolnik na wyłączność. Z dziećmi wolno mi było siedzieć tylko w mieszkaniu. Nie mogłam wychodzić z nimi ani na spacer, ani do sklepu. Raz (!) mogłam odprowadzić najstarszego do szkoły muzycznej, ulicę dalej. Nie mogłam zapraszać do siebie koleżanek. Pracowałam od poniedziałku do soboty do godziny 12:00. Wtedy zaczynał się czas tylko dla rodziny. Mama Au pair powiedziała, że w sobotę i niedzielę nie będę z nimi jadła posiłków. Ja miałam wtedy zająć się czymś poza domem i wracać dopiero na noc. Po pierwszym takim weekendzie, kopara mi opadła. Było to zupełne przeciwieństwo poprzedniej rodziny z którą zwiedziłam spory kawałek kraju i u której byłam przyjęta jako tymczasowy członek rodziny. Byłam niedoświadczona i nie wiedziałam, że mogłam się na to nie zgodzić. Agencje Au pair dają możliwość zmiany rodziny podczas trwania umowy. Ja próbowałam się za wszelką cenę dopasować, nie patrząc na to jak się czuję. Wytrzymałam pół roku i zrezygnowałam z tej pracy, głównie pod naciskiem znajomych, którzy znali sytuację. Oczywiście wiele zawdzięczam temu pobytowi. Z dziewczyną, która sprzątała u rodziny jestem zaprzyjaźniona do dzisiaj. Z koleżanką z kursu nada mamy kontakt i raz na rok odwiedzamy się osobiście. Rodzina ta miała pokaźne zbiory literatury niemieckiej, z których w wolnych chwilach korzystałam. Oboje byli dobrze wykształceni i posługiwali się pięknym językiem niemieckim, co miało duży wpływ na słownictwo, które opanowałam. Podczas wieczornych baby sittingów nauczyłam się prasować koszul. Gdybym jednak mogła cofnąć czas, coś jednak bym zmieniła. Najpóźniej po dwóch tygodniach zadzwoniłabym do agencji Au pair i poprosiła o zmianę rodziny lub interwencję u obecnej. Każda ze stron ma do tego prawo, więc warto w takich sytuacjach skorzystać. Poza tym starałabym się nawiązać kontakt z innymi opiekunkami z miasta w którym mieszkam, w celu wymiany doświadczeń i ogólnego wsparcia. W grupie siła, a może wcale nie miałam aż tak źle? Po tamtych doświadczeniach zaprzestałam poszukiwanie nowej rodziny au pair. Mieszkałam za granicą i pilnowałam dzieci, ale już tylko z doskoku. Było to i lepiej płatne i dawało mi więcej wolności.
Au pair Niemcy Opinie
Das Café Blog

Au pair w Niemczech Opinie

Będąc w trakcie studiów zawsze chciałam wyjechać do kraju niemieckojęzycznego. Według moich odczuć był to jedyny sposób, aby nauczyć się języka szybko, aby nabrać odpowiedniego akcentu i opanować szerzej zakrojone słownictwo, niż oferowały to podręczniki, czy chociażby zajęcia na uczelni. Wiedziałam, że istnieją programy Au pair w Niemczech, jednak ja starałam się o stypendium na niemieckim uniwersytecie. Au pair zostałam całkiem przez przypadek.

Był środek lata, do końca wakacji studenckich zostały jeszcze dwa miesiące. Kasy na dalszy wypoczynek brak. Zaczęłam rozglądać się za pracą sezonową i zanim poszłam na pierwszą rozmowę zadzwoniła Iwonka. Dziewczyna trafiła w odpowiedni moment i czas, a mnie nie pozostało nic innego, jak zgodzić się na jej propozycję. Iwonka była w sytuacji podbramkowej. Półtora miesiąca opiekowała się jako Au pair dwojgiem dzieci w niemiecko-austriackiej rodzinie. Niestety sytuacja losowa zmusiła ją do natychmiastowego powrotu do kraju, a rodzina Au pair do natychmiastowego znalezienia zastępstwa. Tak i tu pojawiłam się ja. Początek był bezbolesny Jako że zostałam polecona, wszelkie formalności załatwialiśmy dopiero na miejscu bezpośrednio przez niemiecką agencję Au pair. Zanim jednak udałam się w podróż, rozmawiałam dwa razy z mamą Au pair przez telefon. Rozmowa ta miała na celu sprawdzenie moich umiejętności językowych i raczej intuicyjnej ocenie moich kwalifikacji na opiekunkę. Mi nawet przez myśl nie przeszło, aby mieć w stosunku do rodziny Au pair jakieś oczekiwania. Ważny był dla mnie osobny pokój zamykany na klucz. W przypadku tej rodziny nie było to konieczne... Au pair Niemcy Opinie Iwonka wyjechała. Ja zostałam na kolejne dwa miesiące- wyjazd Au pair umówiony był od czerwca do końca września/połowy października. Wszystkimi formalnościami zajęła się bardzo sympatyczna i pomocna mama Au pair. Mieszkaliśmy w malutkiej wiosce, w dość dużym domu, z dwójką dzieci - 3 i 5 lat. Mama żyła głównie sama, tatów było dwóch, pojawiali się rzadko. Jako że mama była fotografem, weekendy spędzała na ślubnych sesjach zdjęciowych. W tym czasie ja zajmowałam jej miejsce i od rana do wieczora opiekowałam się dziećmi.  Zostałam bardzo serdecznie przyjęta przez dziadków jak i znajomych rodziny Au pair. Starali się mnie wspierać, szczególnie w dni, kiedy mamy dzieci nie było w ogóle. Moja rodzina miała już doświadczenia z Au pair. Byłam którąś z kolei. Mieli zaufanie do tego typu współpracy, również dzieciom nie było to obce. Moim zdaniem jest to ważne kryterium przy wyborze rodziny Au pair. Dostawałam kieszonkowe w wysokości 70 EUR tygodniowo, czyli więcej niż w umowie, a to dlatego, że mamy naprawdę nie było całymi dniami w domu. Nie musiałam sprzątać, ale z nudów to robiłam. Na wiosce nie było osób w moim wieku, były albo rodziny z dziećmi, albo ich dziadkowie. Młodzi wyemigrowali do miast. Wieczory spędzałam więc wśród czterdziesto- i pięćdziesięciolatków, którzy przychodzili na taras na lampkę wina. Au pair Niemcy Opinie Od pierwszej minuty pobytu u rodziny Au pair o języku polskim mogłam zapomnieć. Dzień i noc operowałam językiem niemieckim. Przez pierwsze dni miałam olbrzymie trudności ze zrozumieniem panującego tam wioskowego dialektu. Zwątpiłam w moje umiejętności, ponieważ to co zaserwowała mi tamta społeczność w ogóle niemieckiego nie przypominało. Po dwóch tygodniach zapomniałam o rodzajnikach, przypadkach, odmianach - po prostu mówiłam. Wieczorem czytałam, bądź opowiadałam dzieciom bajki, łapiąc kolejne nowe słówka. W dni wolne od pracy (mama Au pair starała się, abym miała jeden cały, lub nawet dwa wolne dni tygodniowo) wsiadałam w autobus i jechałam do następnego dużego miasta. Chodziłam tam na zakupy, na kawę na starym mieście, zwiedzałam, odpoczywałam. Rodzina Au pair zabierała mnie również ze sobą w odwiedziny do ciotek, wujków i kuzynów. Dzięki temu zwiedziłam cały Bundesland. Jeden weekend spędziłam u taty mojego podopiecznego. Zostaliśmy wyprawieni pociągiem na południe kraju- kolejna podróż i doświadczenie w ramach pobytu Au pair. Raz zostałam zabrana do opery, gdzie zobaczyłam die Zauberflöte Mozarta. Miałam tyle nowych wrażeń, że nie odczuwałam tęsknoty za krajem, czy znajomymi. Czasami brakowało mi osób do rozmowy w moje wolne dni. Pieniędzy nie udało mi się zaoszczędzić w ogóle. Wszystko wydawałam na książki niemieckojęzyczne, na ubrania w centrach handlowych, głównie w H&M, którego wtedy jeszcze w Polsce nie było, kosmetyki, na drogie pozamiejskie bilety autobusowe. Byłam zachłyśnięta swobodą, wolnością, językiem niemieckim na żywo.  Wyjazd jako Au pair postanowiłam przedłużyć na kolejne pół roku. Rodzina u której byłam, nie mogła mnie tak długo zostawić, więc zaczęliśmy poszukiwania nowej. Formalności nie były skomplikowane. Nowa, chętna na przyjęcie mnie rodzina pojawiła już tydzień później. Wraz z nią kolejne doświadczenia. Tym razem niestety również te przykre i niezrozumiałe. Od października zamieszkałam w nowym mieście, u rodziny Au pair, którą do dzisiaj wspominam z niesmakiem. O tym więcej w kolejnym wpisie. Zapraszam. Może zainteresuje Was również wpis: Wyzwania i samotność na emigracji.