uczenie się
Das Café Blog

Żeby pisać trzeba czytać

Żeby pisać trzeba czytać
4 (80%) 7 votes

Nie będę się sprzeczać, co było pierwsze: jajko czy kura, pisanie czy czytanie. Będę się dzielić doświadczeniem i tym jak nauczyłam się pisać i mówić w języku obcym.

Uczenie się języków obcych może być przyjemne. Spróbujcie.

Był sobie kryminał

Po drugim roku nauki języka niemieckiego, zapragnęłam dołożyć do mojego szkolnego przedsięwzięcia coś od siebie i sięgnęłam po kryminał w języku niemieckim. Książka wpadła mi w ręce dzięki koleżance, która dostawała paczki od sąsiadów zza granicy, za co do dzisiaj jestem jej wdzięczna. Pozdrawiam Justynę.

Dużym ułatwieniem dla mnie była przyjemność, jaką czerpałam z samego czytania. Chętnie udawałam się w fikcyjne światy, chłonąc w okresach mojego intelektualnego szczytu po dwie książki tygodniowo. Przyznaję, że zaniedbywałam tym samym głównie przedmioty ścisłe, co znalazło swoje odzwierciedlenie na świadectwie końcowym. W tym czasie bliższy był mi Werter niż Pitagoras. Czas zweryfikował jednak moje upodobania.

Niemiecką gramatykę chłonęłam pilnie, nie czując oporu podczas nauki tabelek z odmianami. Gorzej było ze słownictwem. Tę wiedzę przyswajałam głównie na kartkówki. Dopiero czytanie książek wyostrzyło moją ciekawość na słówka niemieckie. Początkowo rozumiałam może 30-40 procent czytanego tekstu. Wielu rzeczy musiałam się domyślać. Kiedy książka wciągnęła mnie w swoją fabułę, niewymuszona nauka słówek poszła już z górki. Z własnej woli sięgałam po słownik. Zależało mi na poznaniu treści i zrozumieniu kryminalnej zagadki.

Kali zaczął dobrze pisać

Paręset stron zapełnionych niemieckimi wyrazami spowodowało, że przyswoiłam sobie dość, a może nawet bardzo dobrze pisownię języka niemieckiego. Czytając słowo pisane zauważyłam, że o wiele łatwiej radzę sobie z formułowaniem zdań w języku niemieckim. Moje zdania zaczęły składać się podrzędnie i zawierać więcej niż tylko podmiot i orzeczenie. Dzięki czytaniu nauczyłam się pisać po niemiecku. Po prostu.

W mowie i w piśmie

Nie ukrywam, że mówienie szło mi najbardziej opornie. Szkoła nie oferowała dodatkowych konwersacji, a te parę zdań, którymi można się było podzielić na lekcji były zdecydowanie niewystarczające. Z pomocą przyszła ponownie Justynka, która podrzuciła mi płyty CD z niemieckimi wykonawcami. Zaczęłam słuchać i odśpiewywać piosenki w języku niemieckim. Nie myślałam wtedy ani o gramatyce ani o wymowie. Powtarzałam teksty jak papużka, przyswajając tym samym całkiem nieświadomie nowe słówka, idiomy i mowę potoczną.

Z archiwum X

Kolejnym krokiem ku lepszemu opanowaniu języka było oglądanie niemieckich stacji telewizyjnych. Swego czasu uwielbiałam PRO7, serial Akte X i das Glücksrad – czyli niemieckie koło fortuny. Uczniom polecam oglądanie ulubionych seriali i filmów w języku obcym. Uczenie się w ten sposób jest dla wielu osób bardzo przyjemne i przede wszystkim skuteczne. Osobom początkującym polecam oglądanie seriali stworzonych specjalnie dla uczących się języka niemieckiego, jak np. Jojo sucht das Glück.

Jakie są Wasze doświadczenia z nauką pisania i mówienia w języku obcym? Co sprawdziło się u Was i działa do dzisiaj? Czy zauważyliście, że opanowanie jednej umiejętności ułatwia Wam zdobywania kolejnych?

 

Zobacz również

Przeczytaj poprzedni wpis:
Niemieckie stacje radiowe
Niemieckie stacje radiowe: Fritz

Niemieckie stacje radiowe nie były mnie w stanie zachwycić dopóki nie poznałam radia Fritz. Jestem od dawna jego wierną…

Karl-Liebknecht-Gymnasium
W podstawówce nie umiałam odmienić ani sein ani haben Wywiad z Pauliną – uczennicą Karl-Liebknecht-Gymnasium

Karl-Liebknecht-Gymnasium we Frankfurcie nad Odrą to szkoła, która od paru dekad angażuje się w międzynarodowe projekty oświatowe UNESCO. W…

Zamknij